Promocja wcale nie musi być tańsza.
Dużo ludzi zamyśla korzystać z różnych promocyjnych ofert kredytowych, które pojawiają się z reguły w okresach, w których z reguły bierze się kredyty - np. w miesiącu świątecznym. Masa osób daje się wciągnąć w marketingowe sztuczki , taka gratka nie zawsze jest bowiem tańsza niż prosty kredyt. W większości wypadków w takich kredytach banki pociągają nas względnie mniejszym oprocentowaniem, ale nie mówią o odrębnych, w wielu przypadkach niejawnych kosztach, których niepodobna zawrzeć przy kalkulacjach czynionych przez kalkulator kredytowy. Na kredycie można jednak "oszczędzić" , jednakże nie poprzez promocje. Najtańsze kredyty są osiągalne dla osób, które skorzystają także z różnych innych usług danego banku. Więc jeśli zależy nam faktycznie na niższym oprocentowaniu i marży to przed wzięciem kredytu należałoby założyć konto w danym banku. Większy kredyt powoduje, że prawie zawsze żądane jest dodatkowo zadeklarowanie sprecyzowanej kwoty, którą w każdy miesiąc na to właśnie konto bedzie się przelewać. Następna oszczędność może łączyć się z kupnem ubezpieczenia. Te rzeczy łączą się z nie zaplanowanymi kosztami, ale prawie zawsze ich poniesienie jest i tak opłacalne. Zważajmy wobec tego, aby nie zostać naciągniętym na rzekomą promocje, które są takimi jedynie z nazwy. Banki wykorzystują okres przedświąteczny, aby dużo zarobić. Jeżeli chce się wyłonić kredyt w największym stopniu opłacalny, to warto skorzystać z innych środków i analizujmy dokładnie postanowienia regulaminu oraz umowy.
26.04.2010. 01:50